Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramika użytkowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ceramika użytkowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 maja 2012

Lampion ceramiczny – istota ognia w sztuce ogrodowej.


Oświetlenie ogrodu jest niezwykle ważnym elementem jego całości. Niejednokrotnie w przestrzeni amatorskiej jego natężenie jest zbyt wielkie, niszczące tajemniczość, nastrój. Wprowadza jednolitość przestrzeni degradując elementy wymagające podkreślenia.
Przestrzeń prywatna, kameralna wymaga odpowiedniej oprawy – profanacją jest niszczenie intymności zmroku sztucznie kontynuując dzień (strategia ta uzasadniona jest zaledwie w strefie wejściowej, warunkując poczucie bezpieczeństwa).
  
Forma lampionu, choć utrzymana w eklektycznym stylu, przywodzi na myśl budowle sakralne. Bowiem dla wielu z Nas, wieczór w ogrodzie, w asyście gwiazd i lampki czerwonego wina, permanentnie lub ulotnie staje się sferą sacrum. Sferą którą podświadomie aranżujemy dość intymnie, nastrojowo, otaczamy ciszą wypełnioną przez naturę..

 
 
Wyższość ognia świec trudno przyrównać do stałego, pozbawionego atmosfery światła rozżarzonego drucika żarówki. Cała celebracja wskrzeszenia ognia w lampionach stopniowo buduje nastrój, dość subtelnie oświetlając otaczającą przestrzeń.

Ogień wykazuje również silne znaczenie w sztuce ogrodowej Feng shui. Obok wody, ziemi, drewna i metalu jest jednym z pięciu chińskich żywiołów. Wzajemne powiązania między nimi mogą być niszczące bądź twórcze. Negatywne oddziaływanie powstaje w zestawieniu ognia z wodą, bowiem woda z natury wpływa na płomień niszcząco. W przypadku ceramiki, zestawienie powyższych pierwiastków wzbogacone jest o żywioł ziemi, który je rozgranicza i neutralizuje, gdyż ceramika wywodzi się ze skał...

 Lampiony dostępne w galerii internetowej Trendymania.

wtorek, 29 listopada 2011

Retro STAJL


Szamot nierzadko postrzega się jako tworzywo niewdzięczne, które w efekcie finalnym staje się ciężkie i toporne. Wydobycie lekkości przy takim założeniu to czyny abstrakcyjne.  Porównywalne do czarów w świetle założeń średniowiecza. 

sobota, 13 sierpnia 2011

Tulipaniera

Proces tworzenia wydobywa z Naszego wnętrza wartości dla Nas najcenniejsze. Całkiem nieświadomie nastąpił tu wypływ skłonności ku kwiatom wprost na ulubione me tworzywo. 

Datowanie owego dzieła przypada na 16 rok mego życia. Zapewne pierwszy to syndrom ku sztuce florystyki, który dopiero 2 lata później wyplątał się z ciała by objawić nową drogę którą równolegle podążyłem. 

Naczynie cechuje silny fundament kultury i sztuki jako kunszt nadwornych dóbr luksusu. Tulipaniera swą formą wydobywała piękno pojedynczej jednostki roślinnej, łącząc poszczególne elementy organiczne natury monoflorystycznej w jednostkowe, jednolite dzieło. Zmienne każdej, kolejnej doby bezskutecznie odpierając motyw vanitas.

Dziś, naczynie przeobraża odrobinę swą formę na znak triumfu kwiatów wzbogaconych materią nieorganiczną. Silnie odbiega od sztywnych ram ceramicznej wazy zatracając rygorystyczne reguły eksploatacji naczynia o dość zobowiązującej nazwie..